jechałem ostatnio do Belgi. zmęczony i wyczerpany. a najgorsze ze spać mi sie chcialo niemilosiernie. próbowałem kawy, pozniej redbula czy cos takiego, ale nic to nie pomagało a spieszyło mi sie jak cholera. musialem byc na miejscu o czasie.
wkurzony zaczalem sie zastanawiac nad co ja tu robie i za jaka kare.czemu nie jestem z Aśką? no i moje mysli polecialy do niej, zacząlem se przypominac nasze ostatnie fiki miki. zaczela moja wyobraznia dzialac wyobraziłem sobie że jestesmy na dyskotece razem,swietnie sie bawimy, ale Aśka zaczyna się bawić nagle z jakimiś dwoma kolegami z jej dawnych czasów szkolnych. tanczyli powiem szczerze bardzo blisko, ona miedzy nimi. fantazja nagle sie zerwała, bo jakis pacan nie chciał mi zjechać z lewego pasa, a ja sie cholera spieszyłem. troche mnie sen odszedł facet zjechał i pognałem dalej. nie ujechałem zbyt daleko jak sennośc zaczeła powracac, wiec przypomniałem sobie Aśkę i tych dwóch w dyskotece, ale jakoś akcja chyba sie potoczyła dalej,czy coś starciłem w tej dyskotece;)? byliśmy już w pokoju w jakimś hotelu.
Aśka nadal tańczyła z nimi, ja siedzialem na fotelu i popijałem drinka. asia pomiedzy nimi, jej rece zdażyły rozpiac im rozporki i wyciagnęły ich kutasy. oni trzymali ja za cycki(a ma duże D) i tyłeczek(też niezły). asia zaproponowała im zeby przeszli do łazienki. wstałem wiec z sofy i chciałem isc razem z nimi, ale asia wpusciła ich mi dała buziaka i zamknela drzwi. sennośc nie powróciła juz do samej Belgii, a jazda trwał pare godzin.ciagły wzwod. dobrze ze w belgii nie zabawiłem długo.