Ania... ech Ania.
Był ciepły sierpniowy dzień. Leżałam sobie w salonie i oglądałam jakiś nudny serial w telewizji. Trochę mi się nudziło, ale od tego przecież są wakacje. Od września czekały mnie ostre przygotowania do matury więc chciałam wypocząć przed tym trudnym okresem. Gdy byłam już na granicy snu zadzwonił telefon. Dzwoniła Ania - moja najlepsza przyjaciółka. Przez jej łzy zrozumiałam tylko, że rzucił ją chłopak i że mam przyjść do niej jak najszybciej i zostać na noc. Powiedziałam rodzicom, że idę do Ani i wyszłam. Dla nich było to normalne, bo często u niej spałam. Gdy byłam na miejscu i zapukałam w drzwi otworzyła mi mama Ani. Powiedziała, że szybko mam iść do niej na górę, bo ona nikogo innego nie chce wpuścić. Szybko pobiegłam na górę, zapukałam, powiedziałam, że to ja i weszłam. Położyłam się koło Ani i zaczęłam ją pocieszać. Sama jestem samotna od miesiąca, bo rzucił mnie mój chłopak więc wiedziałam co ona czuje. Minęło pół godziny i Ania nareszcie przestała płakać.
Zaproponowałam jej żebyśmy wypiły piwo tak na poprawę humoru. Pobiegłam szybko do sklepu na rogu i kupiłam cztery ulubione piwa Ani. Leżałyśmy tak prawię godzinę popijając piwko i rozmawiając o tym, że faceci to zwykłe chuje. Wstałam po drugie piwo i zaczęło mi się lekko kręcić w głowie. Mam słabą głowę do picia więc mnie to nie zdziwiło. Leżałyśmy z Anią na pół pijane i gadaliśmy. Ona znowu zaczęła płakać więc ją przytuliłam. I nagle stało się coś czego się nie spodziewałam. Anka mnie pocałowała w usta i wsunęła język pomiędzy moje wargi. Nie wiedziałam jak mam się w tej sytuacji zachować. Co najdziwniejsze ten pocałunek bardzo mi się podobał. Ania zaczęła mnie przepraszać, powiedziała, że się wygłupiła i, że to się już więcej nie powtórzy. I za chwilę znowu leżałyśmy przytulone do siebie. Korciło mnie żeby powtórzyć ten pocałunek. Spojrzałam jej w oczy i już się nie mogłam oprzeć. Zaczęłyśmy się całować. Tak bardzo namiętnie. Żaden chłopak mnie nigdy nie całował z takim uczuciem, a zarazem takim pożądaniem. Ania robiła to bardzo delikatnie, ale dało się wyczuć, że sprawia jej to ogromną przyjemność i bardzo ją to podnieca. Po chwili położyła się na mnie i zaczęła mnie całować po szyi. Wyszeptała mi do ucha, że ją podniecam i po tym polizała mnie po uchu. Przeszły mnie niesamowite dreszcze. Były to dreszcze ogromnego podniecenia. Nigdy nie czułam się tak dobrze. Anka całowała mnie po dekolcie i gładziła ręką po mojej nodze.
- chcę się z Tobą kochać! - powiedziałam.
No i się zaczęło. Anka ściągnęła mi bluzkę i zaczęła miętosić moje cycuszki. Sama sobie rozpięłam stanik i powiedziałam jej, że ma lizać moje sutki. Jednego sutka lizała, a drugiego ściskała dłonią. Jęczałam cichutko z rozkoszy. Nigdy nie czułam się tak jak w tej chwili. To było magiczne. Ściągnęłam jej bluzkę i stanik i zaczęłam również ściskać jej sutki. Ania jęczała jakbym jej lizała cipkę. Chciałam żeby było jej dobrze. Włożyłam rękę w jej majtki i masowałam delikatnie łechtaczkę. Czułam jak robi jej się gęsia skórka na całym ciele. Im dłużej masowałam jej cipkę tym głośniej oddychała. Wreszcie rzuciła się na mnie, zdjęła mi majtki i zajęła się moją cipką. Najpierw powoli i delikatnie ją masowała, a gdy zrobiła się mokra to zaczęła ją lizać. Robiła to tak jakby wiedziała co ja czuję. Kiedy mi jest dobrze, kiedy lepiej. Wiedziała kiedy zwolnić, a kiedy przyspieszyć. Byłam w siódmym niebie, nie wiedziałam co się wokół mnie dzieje. Czułam tylko dreszcze przeszywające całe moje ciało. Złapałam swoje sutki i je mocno ściskałam. Kazałam Ani przestać, bo teraz to ja chciałam się nią zająć.
Położyłam się na nią i całowałam ją tak samo jak ona mnie wcześniej. Lizałam jej sutki, które były takie twarde. Wiedziałam, że strasznie ją podniecam. Jedną ręką ściskałam jej drugą pierś, a drugą ręką bawiłam się jej cipką. Widziałam, że Ania odpływa powoli w krainę rozkoszy. Całowałam ja niżej i niżej aż doszłam do cipki. Nigdy nie lizałam cipki tylko robiłam loda więc bałam się trochę tego. Zaryzykowałam i zatopiłam swój język w jej pochwie. Jej soczki były takie słodkie, że mogłabym tam zostać już na zawsze. Wczułam się w jej cipkę. Lizałam na wiele różnych sposobów. To lżej, to mocniej naciskając na jej czuły punkcik. Ania wariowała z rozkoszy. Widziałam, że w szufladzie ma wibrator więc w mojej głowie zrodził się pomysł by go użyć. Sięgnęłam po ten wielki przyrząd. Nawilżyłam jego czubek soczkami z jej cipki i powoli zaczynałam go wsuwać do jej pochwy. Słyszałam, że jest jej przyjemnie bo lekko pojękiwała z rozkoszy, a mięsnie na jej udach delikatnie drżały. Każdy wykonywany przeze mnie ruch był coraz mocniejszy i głębszy. Penetrowałam jej pochwę do samego końca. Wiedziałam, że zbliża się orgazm więc przestałam żeby wydłużyć nasz stosunek. Ania zaproponowała, że teraz zajmie się mną. Wsadzała wibrator bardzo głęboko i bardzo szybko. Czułam jak ogarniają mnie fale gorąca. Wtedy Ania wyjęła wibrator, złapała mnie za nogi i uniosła wysoko. Delikatnie zaczęła jeździć językiem naokoło mojego odbytu. Pierwszy raz ktoś mi tak robił. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Uczucie było super. Jej język był taki mokry i miękki. Wsadzała mi go leciutko w odbyt, a ja odpływałam z rozkoszy. W tym momencie delikatnie wsadziła mi palca i zaczęła go wsuwać i wysuwać. Na początku było to bardzo dziwne, ale z każdą chwilą robiło się coraz przyjemniej. Miętosiłam swoje cycki, bo wyginało mnie z przyjemności i nie wiedziałam co zrobić z rękoma. Wsadziła drugiego palca i zaczęłam mimowolnie jęczeć. Było super. Powiedziałam jej żeby włożyła mi wibrator w odbyt. Zamoczyła go najpierw w cipce żeby był lepszy poślizg i żeby nie bolało. Powoli i bardzo delikatnie wsunęła go w mój odbyt. Uczucia jakie temu towarzyszyły były nieopisane. Robiła to coraz mocniej i szybciej. W tym momencie zabrała się za moją cipkę. Lizała ją i jednocześnie wsuwała i wysuwała wibrator z mojego odbytu. Czułam, że orgazm jest już blisko. Straciłam kontakt z rzeczywistością. Czułam tylko wielką rozkosz w mojej cipce i odbycie. Wszystko we mnie narastało. Wreszcie nadeszło szczytowanie. Czułam jak fala gorąca przepływa przez całe moje ciało. Ogarnęły mnie dreszcze, a oczy automatycznie mi się zamknęły. Ania wiedziała, że dochodzę więc przyspieszyła ruch wibratorem i językiem. I wtedy wszystko we mnie wybuchło. Nie mogłam powstrzymać krzyku, który się ze mnie wydobywał. Z każdym kolejnym ruchem jej języka czułam coraz większą przyjemność. Mimowolnie ścisnęłam jej głowę udami. Gdy napięcie opadło nie mogłam dojść do siebie. Ania spijała soczki wydobywające się z mojej cipeczki. Było to o wiele lepsze niż seks z facetem. Leżałam na pół przytomna przez dziesięć minut, a Ania całowała mnie po całym ciele i szeptała mi do ucha, że mnie kocha. W tym momencie czułam, że też ją kocham i nie wyobrażam sobie bez niej życia.
Gdy już się ocknęłam pragnęłam tylko zrobić Ani tak dobrze jak ona mi zrobiła.
- Teraz twoja kolej kochanie - szepnęłam jej namiętnie do ucha.
- Liż moją cipkę i nie zapomnij o odbycie Madziu - wyjąkała z podnieceniem Anka.
Mimo, że ledwo co miałam orgazm, pragnęłam kolejnego. Ale najpierw chciałam zająć się Anką. Czułam, że ją kocham. Powiedziałam jej to do ucha i wsadziłam język. Poczułam dreszcz jaki ją przeszył. Całowałam ją po całym ciele. Miała wielkie piersi więc chciałam się nimi zająć. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Zawsze pociągali mnie chłopcy, a teraz szaleje na widok cycków mojej przyjaciółki. Ale w tej chwili to nie było ważne. Lizałam jej sutki z pasją. Gdy lekko je podgryzałam Ania wydawała z siebie niekontrolowane jęki z rozkoszy. Liżąc sutki zajęłam się swoją cipką, bo już była zdolna do następnego orgazmu. Widziałam, że Ania nie może się doczekać szczytowania. Zaczęłam ją całować coraz niżej i niżej aż doszłam do cipki. Była słodka jak lizaczek. Nie mogłam przestać jej lizać, a Ania oddychała coraz szybciej i głośniej. Widziałam, że szczyt już blisko. Postanowiłam zobaczyć jak to jest lizać odbyt. Na początku trochę się brzydziłam, ale przekonałam się, że to nawet fajne, a najważniejsze, że sprawiało jej przyjemność. Wysmarowałam jej odbyt śluzem z jej cipki żeby był słodki i delikatnie go lizałam. Potem odważyłam się wsadzić język do dziurki, a Anka zapiszczała z rozkoszy. Wzięłam wibrator i wsadziłam go w jej cipkę. Posuwałam nim bardzo szybko, aż zaczęła cicho krzyczeć. Wiedziałam, że ona chce mocniej. Lizałam przy tym jej odbyt. Ona bawiła się swoimi sutkami. Bardzo mnie to podniecało. Widok jak Ania jest w krainie rozkoszy był bezcenny. Wyjęłam wibrator z cipki i wsadziłam jej go do odbytu. Widziałam, że już niedługo dojdzie więc posuwałam nim coraz szybciej i lizałam jej cipkę. Wsadzałam sobie palca w cipkę i przyspieszałam w miarę jak Ania oddychała coraz szybciej. Gdy Ania zaczęła krzyczeć, że chce mocniej nie poznałam sama siebie. Pracowałam nad jej cipką tak szybko, że po kilku sekundach zaczęła krzyczeć, że takiej rozkoszy nigdy jeszcze nie zaznała. Dochodząc ścisnęła mnie udami, a jej nogi całe drżały. Zlizywałam soczki z jej cipki i czułam jak cała w środku pulsuje. Pulsowała bardzo mocno więc wiedziałam, że zrobiła jej naprawdę dobrze. Położyłam się obok Ani i pocałowałam namiętnie w usta. Leżałyśmy tak długą chwilę i Ania powiedziała, że chce jeszcze.
Po chwili odpoczynku chciałyśmy spróbować jakiejś fajnej pozycji. Położyłam się i rozłożyłam nogi. Ania zrobiła to samo i zbliżyła się tak, że stykałyśmy się cipkami. Zaczęłyśmy się nimi ocierać o siebie. Przy okazji bawiłam się swoimi sutkami. Ania robiła to samo. Patrzyłyśmy sobie w oczy i coraz mocniej ocierałyśmy się cipkami. Było coraz przyjemniej i z każdym ruchem byłam bliżej kolejnego orgazmu. Zawsze chciałam spróbować pozycji sześćdziesiątej dziewiątej. Ania stwierdziła, że pomyślała o tym samym więc nie czekałyśmy tylko spróbowałyśmy. Ja chciałam być na dole, bo bałam się być na górze. Ania położyła swoją cipkę na moją twarz i zatopiła swoje usta w mojej. Ssała i przygryzała moją łechtaczkę, aż mi się gorąco robiło. Jej cipa była tak smaczna, że marzyłam o tym żeby lizać ją całymi dniami. Po kilku minutach zamieniłyśmy się pozycjami. Na górze było całkiem fajnie, miałam większe pole manewru i lepszy dostęp do jej ślicznej cipki. Miała świeżo wygoloną cipkę więc lizało się ją z przyjemnością. Czułam dreszcze, które mnie przeszywały. Pragnęłam by włożyła mi palca w odbyt. Nie zastanawiałam się ani chwili tylko włożyłam jej palca licząc, że ona zrobi to samo. Gdy poczułam jej dwa palce w środku aż mną wstrząsnęło. Byłam w siódmym niebie jak mieszała palcami w mojej pupci. Każdy jej ruch językiem i palcami przepełniał mnie niewyobrażalną rozkoszą. Czułam, że moja muszelka wydziela coraz więcej soczków, które Ania spijała z wielką przyjemnością. Jeździłam jej językiem wokół łechtaczki robiąc przeróżne figury. Ania była wniebowzięta gdy znienacka podrażniałam jej magiczny guziczek. Po chwili zaczęłam szybciej wsadzać palce w jej pupcię i lizać łechtaczkę szybciej. Na chwilę zwalniałam i niespodziewanie przyspieszałam, a wtedy Anka krzyczała z przyjemności. Gdy ona zaczęła robić mi to samo miałam wrażenie, że zaraz odlecę w górę i wylecę przez dach. W tej chwili nie liczyło się nic innego, tylko moja i jej cipka. Nie mogłam oderwać ust od jej słodziutkiej muszelki. Z każdym ruchem języka czułam jak przeszywają ją coraz mocniejsze dreszcze. Wiedziałam, że jeszcze chwila i będzie dochodzić. Ja czułam to samo. Orgazm zbliżał się wielkimi krokami. Obie przyspieszyłyśmy nasze ruchy. Moje dwa palce gładko wchodziły w jej pupę, a język pracował coraz szybciej. Ania jednego palca wsadzała mi w cipkę, a drugiego w odbyt i do tego lizała mój magiczny guziczek. Byłam już o krok od orgazmu, a u Ani była to kwestia małej chwili. Po kilku sekundach obie zaczęłyśmy szczytować. Orgazm tak mną miotał, że ledwo co mogłam dalej lizać cipeczkę Ani. Ona też przestała na chwilę bo nie mogła stłumić krzyku. Obie leżałyśmy i spijałyśmy nawzajem swoje słodziutkie soczki. Drugi orgazm był dwa razy mocniejszy od pierwszego. Czułam się tak bardzo zmęczona. Nie obchodziło mnie kompletnie nic tylko to żeby nie przestawało mi być dobrze. Ania dalej lizała mi cipkę i spijała moje soczki, które spływały jej po brodzie. Chciała, żebym cipką jeździła jej po sutkach, a potem rozsmarowała swoje soczki na jej cycuszkach. Zrobiłam o co prosiła, a potem wszystko zlizałam. Ona również zrobiła to na mnie. Leżałyśmy tak całą noc pieszcząc się wzajemnie i szeptają czułe słówka do ucha. Czułam, że się zakochała. Wyznałam jej miłość, a ona powiedziała, że nie wyobraża sobie życia beze mnie. Wiedziałam, że ten świetny wieczór nie jest ostatnim. Jutro zamówimy kilka nowych zabawek, żeby nasza miłość była jeszcze przyjemniejsza.