Jest półmrok
Jest półmrok. Jesteśmy w motelowym pokoju, za oknem widać delikatne światło pobliskiej latarni. Siadam na krześle, podchodzisz do mnie, przywiązujesz mi ręce do oparcia. Mam na sobie jasną koszulę oraz czarne dżinsy, jestem bosy. Ty natomiast masz na sobie czarną bieliznę oraz czarny prześwitujący szlafroczek. Nadal stoisz koło mnie, jedną nogę kładziesz na krześle między moje uda, ruszasz swoją stopą dotykając moich jąder i penisa, czujesz, że coś zaczyna się dziać. Wkłasz mi palec do ust i ruszam nim w moich ustach. Ja też wsuwam Ci palec do ust, zaczynasz go ssać i pieścić. Drugą ręką rozpinasz mi koszulę, nadal ssiesz mój palec. Nagle ktoś łapie Cię od tyłu i odciąga od mnie. Zaczynacie tańczyć, ja nadal siedzę przywiązany do krzesła. On jest za Tobą i jesteś do niego tyłem a przodem do mnie. Tańcząc jego ręce zmysłowo zaczynają błądzić po Twoim ciele od ud zatrzymując się na piersiach. Zaczyna pieścić Twoje piersi, te zaś stają się nabrzmiałe. On rozwiązuje Ci szlafroczek, dalej tańczycie, ciągle jesteś tyłem do niego a przodem do mnie. Rozpoznaję w nim swojego kolegę, chcę się wyrwać ale nie udaje mi się rozwiązać. On rozwiązawszy szlafroczek wsadza ręce do Twojego biustonosza, podnosi piersi, widzę już je. Trzymając każdą pierś w jednej ręce zaczyna bawić się Twoimi sutkami, naciąga je, dotyka palcem, bawi się nimi; zaczyna całować Cię za uchem, językiem liże Twoja szyję. Cały czas obserwuję Cię. Ciągle nie mogę się uwolnić, moje napięcie zaczyna bardzo szybko rosnąć, niekiedy zaczynam myśleć, że już dłużej nie wytrzymam. On liżąc Twoją szyję prawą rękę wsuwa Ci w majteczki. Obserwuję to. Wyginasz się do tyłu ocierając swoją głowę o jego szyję. Nagle udaje mi się uwolnić z uścisku, wstaję podchodzę do Was, gwałtownym ruchem ręki odpycham go i zmieniam się z nim rolą. Dalej jesteś tyłem ale tym razem już do mnie. Odchylasz ręce do tyłu i masując moją szyję. Wkładam Ci ręce do majteczek, czuję jaka Twoja cipka jest już wilgotna. Popycham Cię na ścianę. Jedną rękę dalej trzymam w Twoich majteczkach a drugą energicznie rozpinam spodnie i zsuwam je. Na pośladkach czujesz już mojego członka, ocieram nim o dół Twoich pośladków. Odwracasz się do mnie przodem, liżesz moją szyję, sutki, gryziesz je, schodzisz niżej. Kucając zaczynasz lizać mojego nabrzmiałego penisa, ssiesz go, gryzę. Dotykasz językiem jąder, całując je. Moje ręce błądzą w Twoich włosach. Dalej całujesz go, mój kutas jest już w takim stanie, że podnoszę Cię, rzucam na łóżko, zdzieram z Ciebie bieliznę i chcę go w Ciebie wsadzić ale Ty uwalniasz się z mojego uścisku, przewracasz mnie na plecy i zaczynasz owijać swoje włosy wokół mojego członka, dotykasz policzkami jąder, ssiesz je. Po chwili podnoszę się, klękam przy łóżku, Ty na nim leżysz. Dosuwam Cię do siebie, rozchylam Ci uda i widzę wszystko. Cała cipka jest moja, delikatnie muskam ja językiem Ty „zwijasz” się na łóżku z rozkoszy. Podnosisz głowę i rękami unosisz mi głowę do góry. Biorę Twoje nogi i szeroko rozszerzone kładę sobie na ramionach. Przysuwam się jeszcze bliżej i wchodzę w Ciebie, najpierw wolno i płytko, ale już po chwili coraz szybciej i głębiej. Krzyczymy, tracimy oddech, żar naszych ciał sprawia, że tracimy kontakt z rzeczywistością. Dalej pcham nabrzmiałego kutasa Twoją cipkę. Ta chwila zdaje się być nam wiecznością...eksplodujemy. Nadal zostajemy w tej pozycji, ja nadal jestem w Tobie, pochylam się nad Tobą i kładę się na Ciebie; leżę na Twoich piersiach. Wbijasz mi paznokcie w pośladki, przeciągasz palcami po moich plecach. Podsuwam się wyżej, zaczynamy całować nasze usta. Wsuwam Ci palec i penetruję nim Twoją cipkę, ona nadal jest wilgotna. Dalej pcham kutasa w Ciebie. Zaczynam znowu Cię pieprzyć, chcesz się uwolnić ale ja Cię nie puszczam tylko coraz głębiej pcham go w Ciebie. Zaczynam Cię gryźć, drapać. Obracasz mnie na plecy /nadal jestem w Tobie/ tak, że siadasz na mnie. Siedząc na moim kutasie który jest tak nabrzmiały jakby chciał Cię rozerwać coraz szybciej kołyszesz biodrami. Obserwuję Twoje piersi, widzę jak obijają się o siebie, biorę je w dłonie i zaczynam pieścić. Leciutko podnoszę się i zaczynam ssać Twoje sutki, Ty dalej mnie pieprzysz. Trwa to jeszcze chwilkę, łapię Cię za pośladki i sprawiam, że ruszamy się jeszcze gwałtowniej. Już, już i znowu wybuchamy, świat zaczyna się kręcić, widzimy tysiące kolorów.....opadamy z sił, układam Cię na łóżku, kładę się przy Tobie tak bardzo blisko i zasypiamy opadnięci z sił.