login   
hasło   
/ przypomnij hasło /  rejestruj / 

Sex przy innych.

Liczba odwiedzin: 3458

Sex przy innych.

Moja dziewczyna często zostawała na noc w moim pokoju w akademiku, mimo ze jej pokój był właściwie po przekątnej korytarza. Powód był prosty nie lubiła swoich współlokatorek i to ze lubiła moje pieszczoty. Muszę jeszcze dodać ze w pokoju mieszkało nas czterech, i byliśmy zgraną paczką. Pewnego ranka obudziłem sie z ogromnym wzwodem jak każdy zdrowy mężczyzna, ale tym razem poczułem na swoim podbrzuszu jej nagi tyłeczek. nie muszę pisać ze to nie pomogło w zwalczeniu wzwodu;). Zanim otworzyłem oczy usłyszałem ze prowadzi ona dyskusje z dwoma moimi kumplami, którzy również jeszcze w wyrkach byli. Udając ze ciągle śpię zacząłem badać sytuacje ręką i natrafiłem na podciągniętą koszulę nocną. Zacząłem pieścić jej tyłeczek a po chwili moja ręka już pieściła jej myszkę i czułem ze jej sie to podoba bo wierciła sie powolutku i delikatnie tak żeby nikt tego nie zauważył. po chwili mój palec już harcował w jej muszelce i zrazu sucha, muszelka zrobiła sie wilgotna i ciepła. Ciągle rozmawiała, pomyślałem raz sie żyje. Zsunąłem swoje slipy i mój huzar napiął sie jak na defiladzie. kiedy po dłuższej chwili kiedy uznałem ze muszelka jest już gotowa delikatnie wyjąłem mokrego od jej soków palca... nie muszę pisać co z nim zrobiłem ;), i przysunąłem sie do niej powolutku i rozchylając jej pośladki zacząłem sie wsuwać w nią, a ona dalej jakby nigdy nic rozmawia z nimi. W tym momencie ruszyła sie dosyć szybko, ale to był tylko wybieg żeby wypiąć swój tyłeczek bardziej w moja stronę żebym mógł głębiej w nią wejść. To było niesamowite, nasze milimetrowo-cenymetrowe ruchy powodowały takie podniecenie ze nasze ciała pociły sie a..., a ciśnienie bez wątpienia skoczyło. Nawet nie wiem jak długo to trwało, ale w pewnym momencie poczułem ze dłużej już nie mogę, poczułem jak moje soki wylewają sie w nią z ogromnym ciśnieniem i orgazm ogarnął moje ciało, starałem sie panować nad sobą... ona tez to poczuła, widziałem katem oka jak przeciera swoje spocone czoło, ciągle rozmawiając. Trwało to jeszcze chwile po czym, poczułem jak wyślizguje sie i opuszcza swoja koszule po czym głośno stwierdziła ze czas już na nią. Obróciła sie do mnie soczyście mnie pocałowała i wyszła...

do dziś zastanawiamy sie czy cokolwiek widzieli, czy sie domyślali.

Nie masz uprawnień do oceniania.
Średnia ocena: 10,00.
Autor: MaRaSp


 
Twoje konto musi istnieć przynajmniej 7 dni abys mógł komentować.
 
Brak komentarzy.


Inne opowiadania tego autora:
  O dwojgu takich co się jeszcze niespotkali.
Autor: MaRaSp


Inne opowiadania w tej kategorii:
  \"Aromatyczna Kawa\"
Autor: platan
  oi
Autor: arab007
  alkohol szkodzi
Autor: aron1987
Tagi
Nie ma jeszcze żadnych przypisanych tagów.

Kto jest Online?