login   
hasło   
/ przypomnij hasło /  rejestruj / 

autostrada na szczyt rozkoszy....

Liczba odwiedzin: 2849

autostrada na szczyt rozkoszy....

Patrzyła mi prosto w oczy, a jej dziki wzrok zdradzał stan w jakim się znajdowała. Dobrze znałem ten stan. Chciała mnie mieć i to zaraz. Problem był tylko taki że byliśmy w podróży, była 2:00 w nocy a ja ledwie mogłem skupić się na drodze. Ogrzewanie potegowało gorejącą atmosferę w aucie. A ona cały czas patrzyła. Nagle delikatnie położyła swoją rękę na mojej i zdjęła ją z lewarka skrzynki biegów i położyła na swoim kolanie. Instynktownie moja ręka powędrowała w górę uda... miała spódniczkę do kolan, którą podciągnąłem i ujrzałem piękne koronki pończoch... wiedziała czym doprowadzić mnie do wrzenia... rozchyliła uda i ułożyła się wygodnie w fotelu a ja starałem się skupić na drodze i prowadzeniu rozpędzonego auta. Zwolniłem i zjechałem na prawy pas a moja ręka zaczęła delikatnie pieścić jej łono, miała na sobie stringi których paseczek był calutki mokry.... była rozpalona. Powoli odchyliłem majteczki i jedną ręką zaczęłem delikatnie pieścić jej szparkę. Przyjmowała pieszczoty z zamkniętymi oczami coraz bardziej rozchylając uda... Zwolniłem do 80km/h. Moje palce delikatne rozchylały wejście do jej ociekającej dziurki, i za moment były już w środeczku. Pieściłem ją na tyle na ile pozwalała mi pozycja kierowcy. Zaczęła szybciej oddychać, jej pełna pierś unosiła się niesiona coraz głębszymi oddechami. Moje paluszki tymczasem wyczuły już jej słodką pulsującą perełkę i zacząłem delikatnie się nią bawić... była bardzo podniecona...moje pieszczoty tym czasem stały się coraz bardziej stanowcze i szybsze i tak samo przyspieszał jej oddech... jedną nogę zarzuciła na plastik deski ułatwiając mi nieco zadanie. Przyspieszałem a ona zbliżała się do końca, oddech był coraz szybszy, szybszy, stawała sie coraz głośniejsza aż w końcu poczułem dreszcz jaki nią wstrząsnął i cichy jęk jaki z siebie wydała, a moje paluszki oblała obfita struga soczku.....Moja ręka wróciła na lewarek a jej uda złączyły się. Jechaliśmy kilka minut w ciszy a ona powracała na ziemię patrząc mi głeboko w oczy, w którcy można się było utopić... Zanim sa zdołałem ochłonąć wzięła torebkę i zaczęła coś w niej szukać, po chwili wyjęła gumkę do włosów i spieła swoje długie kruczoczarne włoski. Wiedziałem co się swięci...Jej ręka powędrowała na moje krocze i zaczęła delikatnie mnie masować. Moja męskość była gotowa już od dłuższego czasu...Zaczęła rozpinać mi spodnie a gdy już to zrobiła wyjęła go z bokserek. Delikatnie zaczęła pieścić sam czubeczek paluszkiem a ja przeczuwając co się za chwilę stanie zwolniłem do 60km/h, nachyliła się powoli nade mną i zaczęła go lizać, powoli, sam czubeczek aż w końcu objeła go ustami i włożyła sobie do buzi. Ssała powoli i starannie, wiedziała jak lubię najbardziej. Ja starałem się utrzymać kierunek jazdy choć nie było to proste, ssała mocniej i głębiej. Do najbliższego parkingu było 2000 m. Przyspieszyłem, i złapałem ją za włosy nabijając jeszcze mocniej na swój rozgrzany instrument. Jeszcze 1000 m. Miała go całego w ustach i pieściła tak że ledwie panowałem nad autem, 500 m, dobrze ze to środek nocy i nie ma dużego ruchu, 200 m, zacząłęm zwalniać, zorientowała się i uniosła głowę nie przestając mnie pieścić ręką. Wreszcie parking... Wrćiła na swoje siedzenie, uniosła pupę i biodra i zsuneła majteczki, rozpięła bluzkę i rozpieła stanik, jej cudowne pełne piersi były w zasięgu moich ust... zacząłem delikatnie lizać jej sutki i wsysać ustami, przygryzać języczkiem a moje paluszki pieściły wilgotną muszelkę. Chciałem jej zakosztować dlatego położyłem ją na plecach. Od razu zorientowała się o co chodzi bo tylko uśmiechnęła się i jedną nóżkę zarzuciła za kierownice a drugą na oparcie kierowcy. Zacząłem deliaktnie lizać jej słodki mokry klejnocik, powolutku i dokładnie, ssałem perełkę, wsuwałem do środeczka języczek i spijałem cudownie słodki nektar. Delikatnie uniosła biodra i podciągnęła nóżki eksponując swoją drugą dziurkę. Delikatnie zacząłem ją lizać a paluszki wsunełem w cipeczkę. Usłyszałem tylko cichy jęk, wiedziałem że to uwielbia. Wyjąłem paluszki z dziurki i zszedłem niżej do ciaśniejszej dziurki. Mój języczek tym czasem świdrował jej muszelkę. Powolutku i deliktanie wsunąłem paluszka w jej pupę. jej oddech znów przyspieszył a ciało wyprężyło się w spaźmie rozkoszy. Lizałem ją i pieściłem wsuwając miarowo paluszka - uwielbiała to. Chciałem juz w niej być niczego bardziej nie pragnałem, czułem że eksploduje. Uniosła się i położyła na boku wypinają do mnie swoją cudownie zgrabną pupę. Złapałem ją za biodra i mocno wszedłem, była mokra i cieplutka. Ruszałem się stanowczo i głeboko tak że cały zanurzał się w środku.Zacząłem przyspieszać a ona coraz głośniej jęczeć. Kochaliśmy się jak zwięrzęta, szybko, ostro i bardzo głeboko.Przyciągałem ją do siebie z całych sił nabijając na mojego rozpalonego członka, szybciej i szybciej, słyszałem już tylko jej krzyk i miarowy odgłos uderzania moich bioder o jej pośladki. Poczułem że ta podróż właśnie dobiega końca, wzniosłem się wysoko wysoko do nieba czując jak każda cząstka mnie eksploduje prosto w nią, przyciągnąłem ja mocno do siebie, zatrzymałem oddech i byłem w zupełnie innym świecie.... Powróciliśmy oboje po chwili. Dopiero teraz zdaliśmy sobie sprawę że silnik cały czas pracował, nawet nie zgasiłem świateł. Przytuliła się do mnie i pocałowała gorąco. Musieliśmy jechać. Doprowadziliśmy się do porządku i ruszyliśmy w dalszą podróz. Jej oczy patrzyły na mnie spokojnie, by za chwilę zamknąć się odpłynąć w krainę snów. Mnie pozostał widok księżyca który leniwie spoglądał na dwoje kochanków...

Nie masz uprawnień do oceniania.
Średnia ocena: 10,00.
Autor: wiktor71207


 
Twoje konto musi istnieć przynajmniej 7 dni abys mógł komentować.
 
Brak komentarzy.


Inne opowiadania w tej kategorii:
  Wesele
Autor: francja
  Nowe mieszkanie, ciasne ale własne
Autor: bajadurka
  Bruksela 3, Rue du Parnasse
Autor: godam
Tagi

Kto jest Online?