niezapomniana podróż
Historia ta wydarzyła się pare miesięcy po moich osiemnastych urodzinach.Mój ojciec wygrał na loterii wyjezdna cztery dni do Argentyny, a że sam nie miał paszportu to dał mi bym za niego tam pojechała .Bardzo się ucieszyłam. Taka gratka nie zdarza się co dzień.Spakowałam bagaże i wymieniłam trochę waluty na argentyńską walutę i niecierpliwie czekałam na wyjazd .Do Warszawy dojechałam autobusem PKS , potem taryfą na lotnisko.Na odlot do Argentyny czekałam trzy godziny . Szybko mi minęło, bo pisałam pamiętnik .Przy wejściu do samolotu powitała mnie urocza stewardesa o błąd włosach . Gdy przechodziłam obok niej spojrzała prowokująco w mój dosyć duży dekolt odsłaniający znaczną część moich bujnych piersi i dyskretnie pogłaskała mnie po pupci .Na to ja uśmiechnęłam się do niej i puściłam oko.Druga panienka zaprowadziła mnie do mojego miejsca i pomogła mi się rozlokować .Usiadłam, a że byłam trochę zmęczona to zaraz zasnęłam .Obudziło mnie leciutkie muśnięcie w policzek .Otworzyłam oczy i przed sobą ujrzałam znajomą już panienke, która witała mnie przed wejściem.Nachylała się nade mną by zapiąć mi pasy bezpieczeństwa.Wykorzystała okazje że spałam i pocałowała mnie w policzek .Rozejrzałam się wystraszona , czy nikt tego nie widział? Ale nikogo w tej części samolotu nie było, co przyjęłam z ulgą. Panienka odsunęła głowę i spytała:
-Czy pani czegoś nie potrzebuje ?-
Odparłam, że nie ale panienka jakby na coś czekała.
Wyciągnęłam rękę i delikatnie pogłaskałam ją po ukrytych pod cienką bluzeczką piersiach .uśmiechnęła się.Wtedy zaczęłam jej rozpinać tą bluzeczkę .Oczom moim ukazały się cudowne piersi pod czerwonym biustonoszem.Zbliżyłam do niej głowę i poczułam jej zapach .Przeszedł mnie ostry dreszcz podniecenia.Panienka przykucnęła przede mną i rozłożyła moje nogi . Moja bardzo krótka spódniczka odsłoniła całkowicie moją muszelkę(majtek jak zwykle nie miałam).Zdziwiona tym , aż otworzyła usta .Przysunęła się do mnie bliżej i zaczęła najpierw całować, a potem lizać moją pipke.Palcami rąk rozchyliła płatki mego kwiatuszka i wtargnęła tam językiem . Robiło mi się gorąco i zimno na przemian.Chwyciłam w ręce jej głowę i zaczęłam gładzic ją po włosach przepuszczając je między palcami.W tym momencie dostałam orgazmu .targały mym ciałem oszałamiające dreszcze rozkoszy.
Po kilku minutach , gdy ochłonęłam zobaczyłam jak stewardesa wychodząc do pomieszczeń obsługi kiwnęła na mnie ręką .
Wstałam i poszłam za nią .Pokoik stewardes był bardzo mały .
-Jak Ci na imie –spytałam panienki
-Greta-odparła łamaną polszczyzną .- jestem Niemka.
Trzymała dzbanek na kawę.
-Czy napijesz się kawy?-spytała , i nie czekając na odpowiedz odwróciła się i zaczęła ją robić
Popatrzyłam na nią od tyłu i poczułam ponownie nadciągające podniecenie.podeszłam do niej i objęłam ją wpół ujmując za piersi .Były duże i jędrne .Zaczęłam je wolno masowac.Rozpiełam białą bluzeczkę i odsłoniłam je .Były cudowne .gwałtownie odwróciłam ją do siebie .Na szczęście nie sprawiło to by wylała kawę .Gdy już stała przede mną przysunęłam swą twarz do jej twarzy i pocałowałam zachłannie wsuwając jej język do gardła .Nasze języki zaczęły wykonywać taniec miłości .Moje ręce powędrowały pod jej spódniczke i zaczęły zdejmować jej majteczki .Lekko odsunęłam ją od stolika i do połowy ud ściągnęłam majtasy.Ukucnęłam szybko i zaczęłam całować jej gniazdeczko ślicznie ogolone i golutkie jak u małolatki .ten widok tak mnie podniecił, że o mało nie dostałam ponownego orgazmu.Powstrzymałam się jednak , nie chciałam zbyt wcześnie szczytować.Posadziłam ją na stoliku znajdującym się za nią , odsuwając przygotowaną kawę .Roz chyliłam jej nogi jak tylko było to możliwe i zaczęłam lizać jej cudowny kwiatuszek.Aż jęknęła z rozkoszy .wtedy zaczęłam wciskać w niego swój niesforny język.Jej soki życia wzmogły moje podniecenie.Ona też już była u szczytu bo całym jej ciałem targały dreszcze podniecenia .Zębami chwyciłam jej dzyndzelek i zaczęłam ssać.To dopełniłodzieła .Soki jej obfitego orgazmu zalały mi twarz i to spowodowało szczytowanie u mnie .To było piękne . Po chwili trwającej pare minut poprawiłyśmy na sobie ubrania i wypiłyśmy zimną już kawę.
Reszta podróży minęła bez żadnych przygód.