login   
hasło   
/ przypomnij hasło /  rejestruj / 

pewien jesienny wieczór...

Liczba odwiedzin: 2136

pewien jesienny wieczór...

Był wrzesień. Na dworze szaruga i deszcz. Krople wody stukały w szyby okien. W domu ja i on... Siedzimy przytuleni na dywanie i popijamy wino...
Dookoła ciemno i zimno tylko od gasnacego ognia w kominku biło delikatne ciepło...powodujące u mnie delikatne dreszcze...a może to inny dreszczyk...po raz pierwszy od wielu dni zostaliśmy sami i możemy spokojnie podać sie drzemiacym w nas emocjom...czułam że to sie niedługo stanie...nie myliłam się ... nasze pocłunki i czułe spojrzenia stawały sie coraz goretsze i barzdziej pożądliwe... między nami było coraz więcej żaru i namietności... romantyczna delikatność

Nie masz uprawnień do oceniania.
Średnia ocena: 6,00.
Autor: agatka85


 
Twoje konto musi istnieć przynajmniej 7 dni abys mógł komentować.
 
Brak komentarzy.


Inne opowiadania w tej kategorii:
  bosk striptiz
Autor: effemdi68
  Jazda autobusem... (cz.II)
Autor: lu_natyk
  Młodsi chłopcy
Autor: grmo
Tagi
Nie ma jeszcze żadnych przypisanych tagów.

Kto jest Online?