poprostu pożądanie
znałem ja od dłuzszego czasu czesto sie spotykalismy i rozmawialismy nie powiem ze bylismy para raczej kims w rodzaju przyjaciul. To był mrożny dzień spacerowalismy po miescie a zkazdym krokiem zulo sie przeszywajacy mroz, zrobilo mi sie glupio bo to ja zaprosilem ja na wypad na miasto. Po chwili zaproponowalem wypad do biblioteki durny pomysl wiem ale nic lepszego nie wpadlo mi do glowy w bibliotece byla winda do ktorej strasznie chciala wsiasc, zgodzilem sie po co tloc sie schodami. Nagle przycisła guzik i winda pojechala do piwnicy. Po chwili swiatlo zgaslo a ja poczylem jeje reke miedzy moimi nogami slyszalem jak sapie z podniecenia poczulem jej wilgotny jezykk na mojej szyi, a miedzy moimi nogami zaczelo mi rozrywac spodnie. po chwili bez zastanowienia rozpiela mi spodnie i zsunela slipy a sekunde pozniej miala go w ustach nawet nie drgnalem poczulem sie blogojej jezyk krazyl wokol mojego zoledzia tak delikatnie a jednoczesnie usta napastliwie go ssały. po chwili przerwala i juz poczulem jej jezyk w moim gardle bez chwili zawachania z ciaglem jej kurtke i bluzke nie bylo czasu na rozpinanie stanika z sunalem go z jej cudownie sterczacych piersi i wpilem sie w jej sutki. poczulem jak zssuwa spodnie i gdy mialem w nia wejsc odsunela sie odemnie i oparła przodem o sciane windy . w tej chwili ostro w nia wparowałem uslyszalem jej delikatny jek i delikatnie zaczalem poruszac posladkami jednoczesnie ugniatajac rekami jej piersipo minucie uslyszalem jak szepcze mocniej i tylko czekalem na ten sygnał piepszylem ja z calych sil poczulem pot nasze bicie serc zagluszalo nawet nasze dyszenie gdy weszcie ogarnal nas boski orgazm i bylo po wszystkim, gdy juz sie ubralismy i winda ruszyla uslyszalem tylko zapomnij o tym to byla chwila potrzebowalam tego nic wiecej