Byłam?
Była mi aniołem,
tłem dnia i mgłą snów.
Rano i wieczorem,
wciąż krążyła mi nad głową.
Ubrana w lekkie Nic,
znikała skoro świt…
Zawsze trochę obok,
gdzieś, na dotyk myśli…
Była mi uśmiechem…
Wszystkim tym, co chciałem mieć.
Może była grzechem? (...)