Cisza i zapach
Idziesz, nie wiesz ze jestes obserwoany przeze mnie...
Na ulicy jest pol mrok i cisza...bloga, spokojna cisza....
Czujesz na szyji powiew cieplego wiatru, nie wiesz ze to ja....
Slyszysz szept, odwracasz sie, nikogo nie ma....
Przemykam kolo Ciebie jak cien....
Snuje sie za mna boski zapach perfum, wchlaniasz je....
Juz wiesz, ze jestem nie daleko....
Delikatnie muskam Twoj polik dlonia i znikam....
Rozgladasz sie za mna, nie widzisz gdzie jestem....
Idziesz dalej, zastanawiajac sie czy to bylam ja....
Cichy szept do uszka \"jestem tu\"....
Stajesz, po Twoim ciepe przechodzi dreszcz....
Echo niesie moj glos, slodki i namietny.....
Twoje zmysly warjuja, starsz je uspokoic, bez sutecznie....
Zaslaniam Ci oczy apaszka, chcesz ja zdjac, drzysz....
Nie pozwalam Ci na to, muskam wargami Twe usta.....
Biore Cie za dlon, prowadze, nie wiesz gdzie idziemy....
Czujesz tylko zniewalajacy zapach moich perfom.....
Zatrzymujemy sie, dotykam Cie po twarzy opuszkami palcow....
Popycham Cie, upadasz na plecy, czujesz pod soba miekosc....
Sciagam z Ciebie koszule, nie mowie nic, nie chce zaklucic ciszy.....
W powietrzu unosi sie zapach kwiatow wisni.....
Galazka z kwiatami wisni dotykam Twojego ciala.....
Pieszcze je, Twoj tors, usta, brzuch.....
Twoj oddech staje sie ciezszy, szybszy.....
Sprawiam Ci rozkosz, kusze, zorpalam Twoje zmysly.....
U szczytu, zostawiem Cie i odchodze.....
Zamiast mnie, kolo Ciebie lezy, galaska wisni.....
Pozostala tylko cisza i Ty.....