Przy świecach
Cienie migają po ciałach
Proszę, nie opuszczaj powiek
Chcę widzieć płomień w twoich oczach
Podobny do blasku zapalonych świec
Spojrzeniem zetrę wstyd
Wypiszę ustami płomienną ścieżkę
By rostańczone dłonie
Powiedziały ci wszystko
Chodźmy w świat spełnienia
W zagubieniu ciał głuchy krzyk
Chciałabym znów umierać z rozkoszy
By wypełnić duszę rozświetlonymi gwiazdami