login   
hasło   
/ przypomnij hasło /  rejestruj / 

Ratunek

Ratunek

Szukam Kochana bezskutecznie.
Sladow Twych stop na piasku.
Wdycham wonne powietrze
chac wyczuc zapach Twego ciala.
Wiem ze jestes blisko.
Wiem ze jestes obok.
Czuje Twa obecnosc
ktora mi umysl rozpala.
Sercem, dusza, cialem.
Zmyslem wechu, wzroku.
Podazam wciaz za Toba.
Chcialbym dotrzymac Ci kroku.
Doszedlem juz do konca,
skrajnej wyobrazni.
Nie znikaj, poczekaj na mnie.
Nie znikaj Kochana w mroku.
Jestem niczym rozbitek.
Na ogromnej morza otchlani.
A Ty Kochana moja tratwa.
Chcialbym zostac na niej.

Nie masz uprawnień do oceniania.
Średnia ocena: 10,00.
Autor: zibiasz4


 
Twoje konto musi istnieć przynajmniej 7 dni abys mógł komentować.
 
Brak komentarzy.


Inne wiersze tego autora:
  Muszelka
Autor: zibiasz4
  Refleksja
Autor: zibiasz4
  Help
Autor: zibiasz4


Inne wiersze w tej kategorii:
  Jak to wytłumaczyć?
Autor: wandaa
  poszukiwanie
Autor: fp600
  Aksamitna sukienka
Autor: joshua
Tagi

Kto jest Online?