Refleksja
Gdybym sie drugi raz mial narodzic.
Gdybym przez zycie drugi raz isc.
Poszedlbym juz po innej drodze.
Bo teraz zabrnalem w pajecza nic.
W ktora sie strone bym obrocil
Wszedzie bezkresna snuje sie dal
Za pozno jednak bym sie zawrocil
Za pozno zegara cofnac czas
Nie czuje jeszcze pustki w sobie
Nie czuje jeszce ze siegnalem dna
Tak latwo sie nie poddaje.
I do powiedzenia jeszcze cos mam