Tyle pytań
Czy całujesz nadal tak czule i delikatnie
Czy twoje usta wciąż takie miękkie i zmysłowe
Pieścisz językiem, dłońmi, oczami
Czy rozpoznałbyś, że opieram się tylko dla zasady
Czy dłonie dotarłyby tam, gdzie jeszcze nigdy nie były
Czy byłoby miło palcami błądzić po twojej skórze
Której tak zawsze się przyglądam
Chciałabym się w ciebie wwąchać, wessać
Chciałabym namalować cię swoimi dłońmi
W twoich oczach jestem wymarzoną kobietą
Pragnieniem ciała, rąk z pragnienia drżących
Rozedrganą struną, gorącą gwiazdą
Która całą sobą wciąż od nowa kusi